AI, które nie siedzi w oknie przeglądarki
Kilka tygodni temu zamówiłem sobie z Chin dziwny sprzęt. Mały ekran e-ink, 7.5 cala, na ESP32-S3. Kosztował około 300 złotych. Dostawa poszła dłużej niż myślałem, a potem jeszcze okazało się że kabel USB-C w zestawie jest wyłącznie do ładowania - danych nie przepuszcza. Klasyk z chińskiego zestawu.
Ale kiedy w końcu odpaliłem to co miałem w głowie, na biurku pojawił się drobny obiekt który zmienił mi rozmowy z klientami mocniej niż kolejny slajd w Keynote.
Dlaczego mnie to zaczęło męczyć
Robię automatyzacje dla firm. Mam workflow w n8n który po wypełnieniu formularza na mojej stronie robi w tle dziewięć rzeczy: dedupuje leada w CRM, wciąga brief, generuje draft odpowiedzi przez Claude, tworzy zadanie, wpisuje wydarzenie w kalendarzu, wrzuca pliki z briefu na Google Drive, aktualizuje status na dashboardzie. Wszystko dzieje się w ciągu 10 sekund od momentu kiedy klient kliknie "wyślij".
I teraz wyobraź sobie że opowiadasz o tym klientowi na spotkaniu. Mówisz o n8n, o Claude, o webhookach. Pokazujesz slajd z pipelineem. Klient kiwa głową, słucha grzecznie, może nawet zapisze parę rzeczy w telefonie. Wraca do biura i już zapomniał o czym rozmawialiśmy. Dlaczego? Bo nic go fizycznie nie dotknęło.
Automatyzacje w chmurze mają jeden problem - są niewidzialne. Nie zapadają w pamięć. Możesz mi wierzyć na słowo, ale klient który dostaje ode mnie 15 procent więcej leadów niż miesiąc temu, nie chodzi po świecie i nie mówi "wow, ten workflow mi pomógł". On po prostu przyjmuje że tak ma być.
Więc pomyślałem sobie - a co, jeśli automatyzacja stanie się widoczna? Jak coś fizycznego, co można wziąć do ręki, pokazać, postawić na biurku?
Ekran na moim biurku
Zbudowałem to co nazwałem sobie AI Desk. Mały ekran e-ink stoi u mnie i przez cały dzień pokazuje konkretne rzeczy:
- Godzinę, datę i pogodę z norweskiego meteo (z polskim tłumaczeniem stanów, bo "partlycloudy" wygląda głupio na papierowym ekranie)
- Najbliższe spotkanie z Google Calendar z odliczaniem ile mi zostało do niego
- Ostatniego leada który mi wpadł z formularza, przez pierwszą godzinę od zdarzenia
- Aktywny timer nad którym pracuję, z ikoną klepsydry, klientem i licznikiem HH:MM
- Wszystko po polsku, z pełnymi diakrytykami, w moim stylu komunikacji
I najciekawsze - kiedy klient przychodzi do mnie na spotkanie i wypełnia formularz kontaktowy na chcedointernetu.pl ze swojego telefonu, minutę później widzi jak jego imię pojawia się na moim ekranie po drugiej stronie biurka. Automatyzacja przestaje być abstrakcją, staje się czymś co się dzieje na jego oczach. Klient nie musi mi wierzyć na słowo. Ma dowód na drewnianym blacie.
Ekran przeszedł już sześć wersji. Zaczęło się od "Hello Konrad" i zegara, a skończyło na v0.6 z pełnym pipelinem leadów, timerem, ikoną klepsydry i polskimi znakami. Całą historię techniczną zebrałem w case study w PDF jeśli lubisz szczegóły - workflowy, snapshoty CRM, konfiguracje firmware. Nie jest to esej dla wszystkich, ale komuś kto sam kombinuje z ESPHome i n8n powinno się spodobać.
Za tym ekranem stoi cały system
Sam ekran to końcówka całej maszyny. Kilkaset złotych sprzętu z Chin - każdy może kupić. To co robi różnicę dla Twojej firmy dzieje się w warstwach pod spodem, które łączymy indywidualnie pod Wasze dane:
- n8n jako orkiestrator - zbiera dane z Waszego API, filtruje, dedupuje, przekazuje dalej
- Claude Sonnet jako mózg AI - kategoryzuje leady, wystawia priorytet, pisze wstępne drafty odpowiedzi w Twoim stylu
- Google Workspace - kalendarz, dokumenty, Drive dla plików z briefów
- Autorski CRM który sam napisałem (FlexyCRM) bo żaden gotowy nie robił tego co potrzebowałem
- Home Assistant na moim NAS - łącznik między światem chmury a fizycznymi sensorami
- Custom firmware ESPHome - ekran renderuje layout dopasowany do Twoich danych, aktualizowany przez OTA bez podpinania kabla
Kiedy patrzysz na sam ekran, widzisz proste litery na papierowym wyświetlaczu. Kiedy zajrzysz co jest za nim - to konkretny stack który pracuje bez przerwy. Ty go nie musisz obsługiwać. Ma po prostu działać.
Nie kupujesz sprzętu, kupujesz system pod Twoje dane
Kilka osób już mnie zapytało - "Konrad, sprzedajesz ten sprzęt?".
Sam ekran znajdziesz na AliExpress za grosze. Firmware będzie na GitHubie jak znajdę czas go tam wrzucić. Wartość, którą kupujesz to nie urządzenie.
Dostajesz rozmowę o tym, co powinno pojawić się na Twoim ekranie o 9 rano w poniedziałek - jakie dane pomogą Ci zacząć dzień. Dostajesz workflow który łączy Twój CRM, kalendarz, magazyn, API dostawcy, cokolwiek już masz w firmie. Dostajesz warstwę AI która decyduje co jest ważne dzisiaj a co może poczekać. Dostajesz firmware szyty pod Twój layout, Twoje pola, Twoje polskie znaki. Dostajesz utrzymanie - kiedy coś przestanie działać, dowiem się szybciej niż Ty.
Każde wdrożenie wygląda inaczej, bo każda firma ma inne dane. Recepcja kliniki widzi listę pacjentów, spóźnienia, wizyty VIP i status gabinetów. Handlowiec - nowe zapytania i priorytety wyliczone przez AI. Zarząd - sprzedaż dzisiaj, cashflow, faktury po terminie. Magazyn - stany krytyczne, alarmy chłodni, godziny kurierów. Produkcja - OEE, plan zmiany, awarie maszyn. Biuro - kalendarz zespołu, urlopy, deadline. A w domu - pogoda, kalendarz rodziny, status fotowoltaiki.
Zobacz jak to wygląda dla Twojej branży
Wrzuciłem prototyp landingu który pokazuje siedem różnych scenariuszy branżowych - ten sam ekran z podglądem tego jak wyglądałby u Ciebie w firmie. Rotuje się automatycznie, ale możesz też klikać zakładki żeby zatrzymać się na branży która Cię interesuje.
Zajrzyj tutaj: chcedointernetu.pl/ai-desk
Zobaczysz jak wyglądałby dashboard recepcji, sprzedaży, magazynu, produkcji, zarządu, biura. Widzisz tam działającą technologię z mojego biurka, tylko z podpisanymi przykładami dla różnych branż. Zero renderów, zero atrap.
A jeśli chcesz zobaczyć AI Desk na żywo, umówmy spotkanie. Wyjmę ekran z saszetki i pokażę scenariusz Twojej branży z przykładowymi danymi. Zobaczysz układ, priorytety, rytm - nie slajdy.
Co dalej
Mam plan rozbudowy o kolejne warstwy - analiza plików PDF z briefów przez AI, follow-up automation dla leadów które nie odpisały po 48 godzinach, demo mode z presetami branżowymi żeby na spotkaniu przełączać ekran między branżami klienta. Ale to już następny wpis kiedy skończę te rzeczy w produkcji.
Na razie - jeśli mnie znasz i uważasz że fizyczny dashboard z Twoimi danymi miałby u Ciebie sens, napisz do mnie . Umówimy się, wyjmę ekran z saszetki i pokażę na żywo.
A jeśli po prostu chcesz zobaczyć jak to wygląda w różnych branżach, landing czeka tutaj :)