Jak wdrażać tak, żebyś Ty kliencie miał łatwiej?
Czasami bywa tak, że komunikacja związana z projektem przeciąga się w nieskończoność - długo zbieramy materiały, bo departament w firmie odpowiedzialny za to jest na urlopie, klient nie do końca wie co przygotować i w jaki sposób. Czasem jest nawet tak, że dosłownie nikt w firmie nie potrafi przygotować materiałów do wdrożenia.
Jak sobie z tym radzimy?
Już na etapie pierwszych rozmów silnie zaznaczam, co może się przydać i nakłaniam do wejścia w „myślenie projektowe". Na pierwszym etapie rozmów identyfikuję, które obszary mogą być dla klienta zbyt dużym ciężarem logistycznym czy merytorycznym i ściągam to najczęściej na siebie lub członków zespołu.
Kluczowa zasada: lepiej wdrożyć niż czekać
Stale przypominam, że nasze działania mają przysporzyć pieniędzy w firmie - realnych zysków. Często lepiej zatem jakieś rozwiązanie zastąpić i wdrożyć szybciej, niż czekać w nieskończoność na zniknięcie jakichś zewnętrznych utrudnień.
Podejście, które wykorzystuję, koncentruje się na tym, aby klient miał ŁATWIEJ i SZYBCIEJ. To działa!
Jeśli chcesz do internetu - skontaktuj się ze mną.